Wcale nie chodzi o to, by z czegoś rezygnować. Nie chodzi też o to, by być obojętnym. Ideą jest to, żebyś umiał puścić luzem swoje myśli i emocje. Nie trzymał się kurczowo danego stanu czy kreacji, która Ci nie odpowiada. Pozwól sobie na zmianę, po prostu zostaw to.

Samo się zrobi, a wolne miejsce, które pozostawiłeś, świat wypełni czymś innym, bardziej zgodnym z Tobą. Pamiętaj, natura nie lubi marnotrawstwa!
Jeśli będziesz się trzymać na siłę tego, co było a nie jest lub sprawia, że cierpisz to nadal będzie istnieć w Twoim życiu.