Ludzie podświadomie definiują coś jako zagrożenie.

Może to być na przykład osoba i jej ubiór, tak samo jak czyjś wygląd lub postawa. Może to być także idea, lub świadomość zbiorowa. Nie ważne. Wszystko co posiada jakąś RACJĘ uważa, że ma do niej jedyne prawo.

Gdy dojdzie do spotkania obu potencjałów, zaczyna się ujawniać wrogość wobec drugiej strony. Jest ona spowodowana nieuzasadnionym STRACHEM.

Ten kto odczuwa strach, może być na tyle chłonną jednostką, że przyjmuje większość negatywnych wzorców i postaw z otoczenia. Dlatego, przez większość czasu jest nastawiony agresywnie. Ma postawę obronną wobec świata.

Do czasu, aż tego nie przerobi tego w sobie, będzie doświadczać WEWNĘTRZNEGO KONFLIKTU, między swoim światem, a światem zewnętrznym. Czyli zmieni się dopiero, jak zrezygnuje z posiadania RACJI.

Moja racja, Bo już w nic nie wierzę – Dzień Świra VIDEO

Zobacz też:

8 komentarzy

  1. Małgorzata Łach napisał(a):

    Czyli zawsze mamy rezygnować z naszych racji? Całkowita uległość nie ma chyba zbytnio sensu. A agresywność wobec świata wynika z różnych czynników.

  2. Aleksander Jasinowski napisał(a):

    Czy smutek nie nie jest wynikiem złości? To jest taki łańcuszek. Jedna nieprzyjemna emocja rodzi druga. Jeśli możesz, powiedz mi dlaczego jesteś smutna? Według mnie jeśli mnie cos wkurza to jest przejawem agresj, wiec w efekcie tego bedzie mi z tego powodu zle. Czyli smutno tak? Dlatego bo nie było tak jak ja tego chciałem. Wiec chciałem zeby było zgodnie z moja racja. Wiec znowu działanie z poziomu umysłu, egoistyczne i nie pogodzenie sie z tym ze moze byc inaczej niz po naszemu. A miec wyjebane, w neg. Słowa znaczeniu to byc zrezygnowanym. No i tez, dlaczego? Raczej nie da sie bez umysłu byc zrezygnowanym bo on to generuje. To tez nie jest złość na to ze nie dzieje sie po naszej myśli? Czyli Autoagresja? Znowu wkracza racja. Gdyby nie było w tym działania umysłu to by było odpuszczenie. Akceptacja pogodzenie sie z tym, ze nie zawsze musi byc po naszemu. Czyli odrzucenie chęci posiadania racji.

    • Małgorzata Łach napisał(a):

      Smutek w moim wypadku wychodzi gdy nie spełnione są jakieś oczekiwania – albo moje, albo czyjeś w stosunku do mojej osoby.
      Akceptacja tego stanu nie zawsze wychodzi – bo możesz odrzucić swoją rację, ale ktoś dalej będzie oczekiwał czegoś od Ciebie. Więc albo się poddasz albo się zbuntujesz. Jest też trzecia opcja, że cały ten konflikt zostawisz za sobą, ale jest to chyba najcięższa z opcji, ponieważ druga osoba też musi odpuścić.

      • Aleksander Jasinowski napisał(a):

        Jak odpuścisz to ona też odpuści jak za którymś razem nie będziesz reagować. Bo nie bedzie przepływu energii. To tak jakby na sile próbować poderwać jakiegoś chłopaka, który nas nie chce. Ni chu chu i tyle. Dajesz sobie siana, a to ze Ciebie to boli, to nie jego sprawa tylko Twoja. Trzebabbylo sie nie wczuwać w cos co nie jest zgodne z Tobą. Łaaał Gosia, ale Ty mnie oświecasz 😮

  3. Małgorzata Łach napisał(a):

    Czyli osoba która na siłę nam coś próbuje wcisnąć, swoje racje i ideologię tak naprawdę to też nam blokuje energię. Bo zamiast skupiać się na naszych relacjach, tracimy siłę na tą sprzeczność i walkę. Więc nie tylko blokuje przepływ energii ale też obniża nasze wibracje O.o
    Ja cię oświecam? No coś ty 😀 Ja tylko zadaje pytania, jestem małą dziewczyną w wielkim świecie. A w tym wielkim świecie trudno znaleźć kogoś kto by mnie zrozumiał ^^”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.