Doświadczanie samego siebie.

To czego jesteś wibracją, jest Twoim doświadczeniem.

Każdy człowiek jest zbiorem wzorców energetycznych, których niekoniecznie może być świadom. Często możemy przejść w ten sposób całe życie, nie zauważając niczego co jest poza nim samym. Wynika to z nieuświadomienia własnego ‚Ja‚. Więc powody, dla których doświadczamy różnych sytuacji życiowych nie są do końca jasne dla wszystkich. Przyczyna leży w nas samych, a sztuką jest zauważanie w nich pewnego schematu.

Dlaczego jest tak, a nie inaczej?

Często spotykamy się z sytuacjami, które niekoniecznie są dla nas korzystne. Zwykle są one powodem pogorszenia nastroju. Obniżają nasze poczucie własnej wartości, czy uwydatniają braki związane z ogólnym nastawieniem do samego siebie. Oczywiście przekłada się to na postrzeganie świata zewnętrznego, jak i nasze nastawienie do niego. Idąc dalej, czym to skutkuje?

Lęk czy strach?

Wszelkie mechanizmy składające się na projekcję naszej rzeczywistości, znajdują się w nas samych. Tak samo jak obraz, który widzimy powstaje w określonym obszarze kory mózgowej, tak samo jakość i znaczenie danego doświadczenia, jest wynikiem naszych wzorców energetycznych. Są to wszelkie definicje, które nałożyliśmy na nasz tunel rzeczywistości w połączeniu z powstałymi przy tym emocjami, czytaj: Nieświadomość zbiorowa wg Junga. Lęk jest nierzeczywistym wynikiem nadinterpretacji rzeczywistości. Zakłada on, że na zewnątrz nas istnieje zagrożenie, które może zburzyć struktury naszej tożsamości. Natomiast strach jest to reakcja, na realne zagrożenie z zewnątrz. Oczywiście wszystko to, może być powodem do wyolbrzymiania wagi danego problemu, ale przede wszystkim jest przyczyną naszych reakcji na świat zewnętrzny.

Jesteśmy sumą naszych doświadczeń, Duch dąży do doświadczania samego siebie.

Na świecie wciąż toczą się spory, o to czy rzeczywistość jest prawdziwa czy nie. Moim zdaniem, nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, ponieważ świat jawi się dla nas jako realny hologram/symulacja świata zewnętrznego. Skąd w ogóle takie stwierdzenie, skoro nie potrafimy sami ustalić co jest tak naprawdę podstawą realności? To co się wydarza, jest nieustannym ruchem atomów w zupie energetycznej Wszechświata. Znaczenie i wartość naszych doświadczeń, była poddawana wątpliwościom już tysiące lat temu, czytaj: Maya. Jednak patrząc na to fundamentalnie, zawsze dostajemy odpowiedź z otoczenia na wysyłane przez nas sygnały. Dlatego osoby z wzorcami ofiary, będą wciąż gnębione. Biedni stają się coraz biedniejsi, a słabi żyją na skraju wyginięcia. Brzmi znajomo? Selekcja naturalna, a w dodatku prawa fizyki. Potencjał energetyczny jest nieustannie zwiększany. Bez względu na to jakiej jest polaryzacji czyt. braku/posiadania.

Nasze życie, jest wynikiem podejmowanych decyzji.

Wszystkie emocje i wzorce, które utrzymujemy w sobie (czyt. pielęgnujemy/zasilamy swoją uwagą), są NASZYM tworem a nie realnym odzwierciedleniem świata zewnętrznego. To znaczy, że w zależności od tego jakie emocje i przekonania przejawiasz w swej istocie, taka będzie jakość Twoich doświadczeń życiowych. Tutaj kłania się ku naszej uwadze, troska o samych siebie. To w jaki sposób podchodzisz do siebie, tak samo zostaniesz potraktowany przez świat zewnętrzny. W wyniku pracy nad sobą i tzw. praktyki zdrowego egoizmu, zaczniesz inaczej reagować na świat zewnętrzny, przez to stworzysz odmienny tunel rzeczywistości. Czyli Twoje sytuacje życiowe zmienią się, tak samo jak i ludzie.

To nie okoliczności mają wpływ na stan bycia, to stan bycia ma wpływ na okoliczności.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *