Okłamywanie siebie. Czy kłamstwo może być logiczne?

Okłamywanie siebie

Często z naszych ust padają słowa, które nie do końca zdają się być zgodne z rzeczywistością. Mogą co prawda mieć potwierdzenie w naszej postawie, jednak nie w naszych emocjach. Umysł logiczny-cudowne narzędzie dla definiowania rzeczywistości, daje się nam łatwo oszukać. Wszystko po to, byśmy tylko nie opuścili swojej strefy komfortu i nie stawili czoła własnym demonom.

Potrafimy wyrobić sobie formułkę (mantrę) lub cokolwiek, byle by nie przyjąć odpowiedzialności za samych siebie. To dzięki pracy umysłu, potrafimy zaszufladkować/wyprzeć do naszej podświadomości wszystko to, o czym pragnęliśmy zapomnieć. Wszelkie traumy z dzieciństwa, lęki czy inne pochodne tego, czego w sobie nie pożądamy.

Wypieranie lęków do podświadomości i jego konsekwencje

Czym żywią się demony? Strachem. Mary senne istnieją naprawdę, lecz za dnia chowają się w mroku. Podczas marzeń sennych, bezpośrednio doświadczamy spotkania z własną podświadomością. Język duszy to gra symboli, tylko że Bóg nie mówi po polsku. 😉 Wszystko to, co staramy się ukryć przed światem zewnętrznym jest już niestety ożywione.

Dzieje się tak, za sprawą skupienia uwagi. Nie ma możliwości, by tego nie doświadczyć. W przeciwnym wypadku świat nie utrzymałby równowagi. Więc co w takim razie się dzieje? Wyparte emocje są projektowane na najbliższe otoczenie (środowisko życia) tylko po to, by później utwierdzić nas w przekonaniu, że lęk jest rzeczywisty. W efekcie otrzymujemy ciągłe zapętlanie się w jednej kreacji, która generuje nasze cierpienie.

Przyczyna kłamstwa i uwolnienie się z własnych blokad

Brak harmonii w ciele czyt. współpracy między sercem a mózgiem, skutkuje brakiem poczucia odpowiedzialności za swoje emocje. Powoduje to różnego rodzaju blokady, podczas realizacji swojej istoty (przeciwieństwa negatywnych projekcji). W efekcie tego ustępujemy, gdyż boimy się zmian.

Usprawiedliwianie siebie, to akt bierności wobec świata. Nie jest to jednak prawdziwe „pogodzenie się z losem”. Realnym rozwiązaniem jest akceptacja własnych emocji i praca nad sobą. Czyli zwiększanie poczucia własnej wartości i pokochanie siebie.

Kłamstwo logiczne a kłamstwo emocjonalne

Jedno z nich, jest powszechnie przyjęte jako norma. Dlatego społeczeństwo się mu nie przeciwstawia. Jest nim kłamstwo logiczne, czyli oszukiwanie własnych emocji. Często może to prowadzić do psychozy, ale z reguły jest podstawą dla drobnych zaburzeń osobowości. Zwykle nie zwracamy na to uwagi, choć wielu z nas powtarza: „serca nie oszukasz”.

Grać na emocjach jest bardzo prosto, ponieważ wiążemy je bezpośrednio ze słowami. Niemniej jednak, już odwrotna próba zakończyłaby się klęską. Szczególnie wtedy, gdy sztucznie próbujemy wprowadzić w siebie pozytywny wzorzec. W tym wypadku kłamstwo szybko wychodzi na jaw. Wszystko ze względu na niemożność ukrycia swoich braków.

Czyli bycie tym, kim się nie jest-jest nieopłacalne. W takiej sytuacji szybko zostaniemy zdemaskowani. Więc jak utrwalić w sobie korzystny nawyk? Należy dodać do siebie pierwiastek wiary. Poprzez przeniesienie swojego skupienia na korzystne aspekty, powiększymy tym samym ich wartość.

Zasada obfitości i doskonałości Wszechświata, mówi jasno: wszystko jest skończone i pełne w swej istocie. Oznacza to, że ktoś może być obfity w brak a ktoś inny w jego przeciwieństwo. Przenosząc swoją uwagę na to co preferujemy, zmieniamy polaryzację naszej istoty. Innymi słowy wprowadzamy trwałą zmianę, poprzez stworzenie korzystnych przekonań i utwierdzenie się w nowej kreacji.

Zobacz też:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.